Koncert Lewandowskiego. Wypuszczone zwycięstwo z rąk Realu.

liga mistrzów
W piątej kolejce Ligi Mistrzów w grupach od A do D w najciekawiej zapowiadającym się meczu padł remis. Real Madryt zremisował z PSG. Na uwagę zasługują cztery bramki Roberta Lewandowskiego meczu Bayernu z Crveną Zvezdą Belgrad.

W piątej kolejce Ligi Mistrzów w grupach od A do D w najciekawiej zapowiadającym się meczu padł remis. Real Madryt zremisował z PSG. Na uwagę zasługują cztery bramki Roberta Lewandowskiego meczu Bayernu z Crveną Zvezdą Belgrad.

Mecz o prestiż zakończony podziałem punktów

W meczu Realu z PSG ci pierwsi chcieli udowodnić swoją wyższość po porażce 3:0 w Paryżu. Real grał bardzo dobre spotkanie, a genialna gra Keylora Navasa zapobiegła porażki Paryżan. Po bramkach Karima Benzemy w 17 i 79 minucie wydawało się, że Real zmierza po pewne zwycięstwo. Jednakże nic bardziej mylnego. Dwie minuty wystarczyły by po golach Kyliana Mbappe i Pablo Sarabii PSG wyrównało. W ostatniej minucie meczu za sprawą rezerwowego w tym meczu Garetha Bale’a Real mógł wygrać. Jednak jego strzał trafił w słupek i mecz zakończył się remisem.

W drugim meczu Grupy A Galatasaray podejmował w Stambule FC Brugge. Turcy prowadzili po golu w 11 minucie Adema Buyuka. W 90 minucie Belgowie zdołali zremisować za po golu Krepina Diatty. Co ciekawe Diatta dostał za zdjęcie koszulki drugą żółtą kartkę, a jego kolega z zespołu Clinton Mata w szale radości zaliczył również drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Obie drużyny podzieliły się punktami, a FC Brugge kończyło mecz z dziewięcioma zawodnikami na boisku.

W Grupie A pewni awansu z pierwszego miejsca jest PSG (13 punktów), natomiast drugie zajmie Real (8 punktów). Niewątpliwie o miejsce premiowane grą w Lidze Europy powalczą w korespondencyjnym pojedynku Belgowie (3 punkty) i Turcy (2 punkty).

Lewandowski i chłopiec do podawania piłek

W grupie B genialny mecz zaliczył Robert Lewandowski. Jego Bayern wygrał na wyjeździe z Crveną Zvezdą Belgrad aż 6:0. Co więcej Polski Napastnik zdobył w tym meczu cztery bramki i stał się drugim po Leo Messim zawodnikiem, który dokonał tego wyczynu dwukrotnie. Dodatkowo Lewandowski zdobył wszystkie cztery gole w ciągu niespełna 15 minut (w 53′, 60′, 64′ i 67′ minucie), co jest rekordem Ligi Mistrzów. Pozostałe bramki dołożyli Leon Goretzka (14′) i Corentin Tolisso (89′).

W drugim meczu grupy B Tottenham wygrał z Olimpiakosem Pireus w Londynie. Koguty pod wodzą Jose Mourinho odniosły pierwsze zwycięstwo w Champions League. Początek meczu należał do Greków, którzy po golach Youssefa El-Arabiego (6′) i Rubena Semedo (19′) prowadzili 2:0. Punktem zwrotnym był gol w 45 minucie Delle Alliego, który strzelił bramkę po szybkiej kontrze. Bezsprzecznie bramka nie padłaby, gdyby nie szybie podanie piłki do wznowienia gry przez chłopca do podawania piłek. W rezultacie młodzian doczekał się podziękowań od samego Jose Mourinho. Co więcej kolejne gole były wynikiem bardzo dobrej gry zespołu z północnego Londynu. Bramki Harrego Kane’a (50′), Serge Auriera (74′) i ponownie Kane’a (77′) ustaliły wynik meczu na 4:2 dla Kogutów.

W grupie B pewni awansu są niepokonani gracze Bayernu Monachium (15 punktów) i Tottenhamu (10 punktów). Co ciekawe sprawa awansu do Ligi Europy jest otwarta, bowiem rozstrzygnięcie nastąpi za dwa tygodnie w Belgradzie gdzie Crvena (3 punkty) podejmie Olympiakos (1 punkt).

Remis Obywateli, Atalanta w pogoni za wiosną

Niespodziewanym remisem 1:1 zakończył się mecz w Manchesterze gdzie tamtejsze City podejmowało Szachtar Donieck. Bez wątpienia to gospodarze byli faworytami. Jednakże po golach Ilkaya Gundogana (56′) i i Manora Solomona (69′) zespoły musiały podzielić się punktami.

W drugim meczu grupy C Atalanta odniosła pierwsze zwycięstwo w Champions League w tym sezonie pokonując Dinamo Zagrzeb 2:0. Dla zespołu z półwyspu Apenińskiego gole zdobyli Luis Muriel (27′-k) i Papu Gomez (47′), który tuż po przewie ośmieszył Chorwacką obronę.

Bez wątpienia grupa C jest najciekawsza jeśli chodzi o kwestię awansu, ponieważ o awans do wiosennej edycji Ligi Mistrzów i Ligi Europy walczą aż trzy zespoły. Pewni awansu z pierwszego miejsca są gracze Manchesteru City.

Rybus i Krychowiak nie pomogli, Juve awansuje z pierwszego miejsca

Juventus Turyn po genialnej bramce z rzutu wolnego wykonywanego z ostrego kąta przez Paolo Dybale pokonał 1:0 Atletico Madryt. W rezultacie Włosi są pewni awansu do 1/8 finału z pierwszego miejsca w grupie D. Niewątpliwie Madrytczycy powalczą o awans w korespondencyjnym pojedynku z Bayerem Leverkusen. Cały mecz w barwach Starej Damy rozegrał Wojciech Szczęsny.

Niewątpliwie Niemiecki zespół nie był w meczu w Moskwie z Lokomotiwem faworytem. Co więcej początkowe fragmenty meczu zdawały się potwierdzać przypuszczenia, ponieważ to Rosjanie wykazywali większą ochotę do gry. W 12 minucie w zamieszaniu w polu karnym bramkę samobójczą zdobył nabity przez partnera z zespołu Rifat Żemaletdinow. Co więcej w drugiej połowie bramkę na 2:0 zdobył z woleja Sven Bender po podaniu Charlesa Aranguiza. Całe spotkanie rozegrali w barwach Rosyjskiego zespołu Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus.

W rezultacie takich rozstrzygnięć o awans do 1/8 finału będą się bić w korespondencyjnym pojedynku gracze Atletico (7 punktów) i Bayeru (6 punktów). Pewni swoich miejsc są piłkarze Juve (1 miejsce i 13 punktów) oraz Lokomotiwu (3 punkty i 4 miejsce).